Seminarium: Rola amatorskich zespołów teatralnych w środowisku wiejskim

W dniu 21 września (niedziela) br. w Gminnym Ośrodku Kultury w Mykanowie, odbyło się seminarium „Rola amatorskich zespołów teatralnych w środowisku wiejskim”, które było podsumowaniem projektu „Organizacja przedsięwzięć z zakresu teatru amatorskiego – Konfrontacje teatralne, wydanie publikacji, seminarium podsumowujące”.

IMG_3315

Seminarium rozpoczęło się od występu zespołu teatralnego „Dąbrowianie” z GOK-u w Dąbrowie Zielonej, który zaprezentował obrzęd „Wyzwoliny kosiarza”. Następnie odbyły się dwa panele dyskusyjne prowadzone przez dyrektora Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie Roberta Dorosławskiego:

– w pierwszym panelu dyskusyjnym – „Jaka jest kondycja amatorskich zespołów teatralnych i od czego to zależy?” uczestniczyli: Krzysztof Wójcik – autor książki „13-tka bez poparcia i inni”, Lilla Deska – dyrektor GOK-u w Dąbrowie Zielonej, Elżbieta Rakowska – polonistka ze Szkoły Podstawowej w Mykanowie.
– w drugim panelu dyskusyjnym – „Jaka powinna być rola i jakie wyzwania stoją przed amatorskimi zespołami teatralnymi w środowisku wiejskim?” uczestniczyli: Artur Barciś – aktor, reżyser, urodzony w Kokawie (w gminie Mykanów), Celina Barciś – mama Artura Barcisia, aktorka amatorskiego zespołu teatralnego w Mykanowie w latach 50-tych XX wieku, Krzysztof Smela – Wójt Gminy Mykanów, Bogdan Wąchała – aktor, instruktor teatralny oraz Dorota Musiał – teatrolog z Regionalnego Ośrodka Kultury w Częstochowie.
Na zakończenie Artur Barciś zaprezentował autorski program artystyczny.

Poniżej tekst wystąpienia moderatora seminarium Pana Roberta Dorosławskiego.

Szanowni Państwo,

Organizatorzy dzisiejszego spotkania już na wstępie postawili sobie karkołomne zadanie. Aby bowiem ocenić stan zjawiska jakim jest amatorski ruch teatralny – na choćby niewielkim obszarze i w niewielkiej rozpiętości czasowej – trzeba by wpierw wyposażyć się w odpowiednie narzędzia badawczo-metodologiczne oraz dokonać gruntownej analizy (strukturalnej, repertuarowej, społecznej, artystycznej, edukacyjnej, etc…) obecnie działających grup i zespołów. Nie mówiąc już o kontekście historycznym i społecznym. Ujmując to kolokwialnie: dobrze byłoby wiedzieć jak bywało dawniej (ale od razu nasuwa się pytanie „jak dawniej?”) – jak jest dzisiaj – i w jakich kierunkach (jeżeli w ogóle da się te kierunki wyznaczyć) teatralny ruch amatorski w środowisku wiejskim zmierza?

Z problemami tymi zderzył się – obecny w naszym panelu dyskusyjnym – Pan Krzysztof Wójcik, który podjął próbę monograficznego opracowania życia teatralnego w Mykanowie i okolicach. Prace badawcze nad artystycznym ruchem amatorskim są o tyle trudne, że często działania te i zjawiska (niekiedy przecież efemeryczne) są nad wyraz słabo udokumentowane. Sądzę, że ten brak materiałów źródłowych boleśnie dotyka każdego badacza wiejskich, amatorskich zespołów teatralnych.

Nasze skromne seminarium zapewne nie będzie w stanie postawić trafnej diagnozy, nie mówiąc już – by pozostać w nomenklaturze lekarskiej – o wydawaniu recept. Nie wyczerpiemy tematu, więcej, nie dotrzemy do istoty zjawisk. I chociaż ramy czasowe dzisiejszego spotkania z góry skazują nas na powierzchowność, proponuję abyśmy podjęli próbę postawienia kilku pytań i zasygnalizowania paru problemów. Taka krytyczna refleksja ma szansę rozszerzyć nieco naszą wiedzę o amatorskim ruchu teatralnym i jego uwarunkowaniach społecznych, zwiększyć świadomość o istocie tego, żywotnego przecież od setek lat, zjawiska, a być może także sprowokować niektórych do podjęcia – wzorem Pana Krzysztofa Wójcika – trudu badania i opisywania zarówno autentycznie wiejskich zespołów teatralnych, jak i tych, które tylko w środowisku wiejskim działają.

Pozwólcie zatem Państwo, że zanim przystąpimy do rozmowy, skorzystam z przywileju moderatora, i – poprzez kilka pytań – wyznaczę jej główne nurty.

  1. Zanim zapytamy o kondycję amatorskich zespołów teatralnych, zastanówmy się nad stanem naszej wiedzy na ten temat. Co wiemy o współczesnych grupach teatralnych działających w środowisku wiejskim? Skąd czerpiemy tę wiedzę (opracowania, własne badania, uczestnictwo w przeglądach)? Na ile nasza wiedza wykracza poza własną praktykę (prowadzenia grup, konsultacji artystycznych, reżyserii przedstawień, jurorowania w przeglądach) i czy jest ona wystarczająca do stawiania diagnoz?
  1. Czy jesteśmy w stanie dokonać ogólnej klasyfikacji amatorskich zespołów teatralnych w środowiskach wiejskich? Np. na podstawie poniższego klucza:

a/ na płaszczyźnie społeczno – środowiskowej:

– zespoły szkolne (sądzę, że najliczniej reprezentowane)

– zespoły pozaszkolne jednopokoleniowe (tworzone przez grupy ludzi w podobnym wieku połączonych wspólną pasją, podobnymi poglądami, wyrażających się w podobnej estetyce….)

– zespoły wielopokoleniowe

b/ na płaszczyźnie repertuarowej:

– teatry obrzędowe (specyfika amatorskich zespołów wiejskich)

– teatry repertuarowe (sięgające po utwory dramatyczne: klasyczne i/lub współczesne)

– teatry muzyczne, taneczne, działania estradowe (np. kabaretowe)

– teatry poezji

– inne – jakie?

c/ na płaszczyźnie estetycznej – jakie formy jeżyka teatralnego zauważamy obecnie wśród amatorskich zespołów wiejskich? Jak się zmienia (jeżeli w ogóle) estetyka tych teatrów?

  1. Czy w ocenie kondycji amatorskich zespołów teatralnych bardziej dla nas decydujący jest czynnik ilościowy, czy jakościowy? Innymi słowy: bardziej satysfakcjonująca dla nas jest ilość funkcjonujących na danym obszarze grup i zespołów, czy raczej jakość artystyczna poszczególnych dokonań (pomijamy, oczywiście, bezsporny fakt, że najlepiej byłoby, gdyby działało dużo grup i każda genialna)? Dlaczego?
  1. Banałem jest stwierdzenie, że amatorskie zespoły teatralne powstają tam, gdzie znajdują się odpowiedni ludzie zarażający swą pasją i artystyczną wizją innych i zdolni poprowadzić grupę oraz tam, gdzie istnieje odpowiednia baza lokalowa (dom kultury, scena, estrada, świetlica…). Z własnego doświadczenia wiem, że tam gdzie funkcjonują sale parateatralne, małe choćby scenki (a jeszcze jako tako wyposażone w osprzęt akustyczny i oświetleniowy), tam częściej zawiązują się zespoły teatralne. Miejsce prowokuje i zachęca…

Który zatem z tych czynników wydaje się Państwu ważniejszy: Człowiek czy Miejsce?

  1. Jak wygląda baza lokalowa mogąca sprzyjać rozwojowi amatorskiego życia teatralnego w gminie Mykanów? Jakie są perspektywy jej rozwoju?
  1. Jak wygląda baza kadrowa na terenie gminy i skąd się rekrutuje (nauczyciele?, instruktorzy?, samorodne talenty?, inni?).
  1. Czy istnieje i czy jest potrzebny plan dokształcania i samorozwoju: organizacja warsztatów dla instruktorów i uczestników zajęć teatralnych? Konsultacje? Pomoc zawodowych aktorów, reżyserów, plastyków, etc…?
  1. Jaki wpływ na kondycję amatorskich zespołów teatralnych mają:

a/ możliwości prezentacji przedstawień i widowisk (ile razy są prezentowane po premierze?; gdzie? od czego zależy ilość pokazów – od udostępnienia miejsca, widzów, promocji, zorganizowanych przeglądów? Czy istnieją możliwości, aby tę ilość poprawić, np. na bazie współpracy i wymiany pomiędzy szkołami, domami kultury, świetlicami? Czy placówki te są w stanie wzajemnie się porozumieć, bez konieczności zatrudniania zewnętrznego koordynatora?

b/ organizowane jednorazowo imprezy okolicznościowe? Czy okolicznościowa integracja twórcza ma szansę przerodzić się w bardziej trwałe zjawisko?

c/ konkursy recytatorskie – najprostsze zderzenie z teatrem i „żywym słowem”

d/ odległość od zawodowego teatru?

e/ postrzeganie tych działań przez lokalną społeczność?

  1. Panel dyskusyjny: Jaka powinna być rola i jakie wyzwania stoją przed amatorskimi zespołami teatralnymi w środowisku wiejskim?

Podstawowe tezy do dyskusji:

Pytając górnolotnie o wyzwania, mamy zazwyczaj na myśli podstawowy zakres znaczeniowy tego wyrazu, czyli trudności, problemy, zadania, z którymi się zderzamy i z którymi musimy sobie poradzić. Te zadania nie różnią się chyba aż drastycznie dla amatorskich działań artystycznych w środowiskach wiejskich, o tych funkcjonujących w innych przestrzeniach. Oczywiste trudności wynikają tutaj z braku zawodowych instytucji artystycznych (teatr, filharmonia, opera, galerie sztuki, etc…), a zatem z trudniejszego dostępu do ww. dóbr kultury, z gorszej infrastruktury, z mniejszej ilości obiektów, fachowej kadry instruktorskiej.

To prawda. Ale też czynniki podnoszone od kilkunastu lat, jako podstawowe zagrożenia – nie tylko dla teatrów amatorskich, ale sztuki w ogóle – tj. m.in. powszechność telewizji wraz z jej intelektualną i artystyczną miałkością, kulturowa papka serwowana zewsząd, wychowanie młodych pokoleń w estetyce kultury obrazkowej, konsumpcjonizm, coraz powszechniejszy dostęp do internetu … – okazują się z czasem paradoksalną wartością dla funkcjonowania prawdziwie artystycznych działań. Sądzę, że dostrzegamy to np. w teatrze profesjonalnym. Obserwujemy dosyć szybkie zmęczenie ludzi kulturą masową i tęsknotę za teatrem stricte artystycznym. Rzecz jasna kultura masowa nadal jest wszechobecna. Ale da się tutaj zauważyć pewną prawidłowość: główną część widowni na spektaklach komercyjnych, estradowych, kabaretowych stanowią ludzie średniego pokolenia (proszę się nie łudzić, wykształcenie nie jest w tym wypadu decydujące), ludzie starsi oczekują repertuaru klasycznego, zaś pokolenie młode współczesnego. Te dwie ostatnie grupy są w stanie krytycznie ocenić poziom artystyczny przedstawienia. Stąd teatr repertuarowy, rzetelny, ma się w Polsce niezgorzej. Warto te obserwacje wykorzystać także w ruchu amatorskim.

Powszechność internetu i współczesnych narzędzi informatycznych może okazać się (i już z tego co wiem, okazuje) niezwykle pożyteczna, zwłaszcza dla amatorskich grup teatralnych funkcjonujących w miejscowościach oddalonych od dużych ośrodków. Zwłaszcza w zakresie dostępności do źródeł niezbędnych w budowie scenariusza, a później widowiska (teksty literackie, opracowania, utwory muzyczne, rejestracja innych widowisk, baza przeglądów i festiwali, etc…).

Pierwszą zatem tezą, jaką proponuję Państwu w dzisiejszej rozmowie jest zacieranie się różnic pomiędzy amatorskimi zespołami teatralnymi środowisk miejskich i wiejskich.

Czy dostrzegacie to zjawisko na przestrzeni ostatnich lat?

Jak szybko ono następuje?

Czy stworzono płaszczyznę konfrontacji „wiejskich” i „miejskich” zespołów teatralnych? Czy konfrontacja ta nie przebiega li tylko pomiędzy grupami teatrów szkolnych” Czy w ogóle jest ona potrzebna i czemu ma służyć?

Dotykając zagadnienia roli czy funkcji amatorskich zespołów teatralnych w środowisku wiejskim proponuję , w pierwszej kolejności wyodrębnić te elementy, które, stanowią o specyfice środowiskowej:

a/ rola amatorskich grup w kultywowaniu tradycji i zachowania obrzędów

b/ w jaki sposób przybliża się teatr w miejscowościach bez teatru ?

Mówiąc o roli teatru w życiu określonej społeczności nie możemy zapominać także o innych istotnych oddziaływaniach tej interdyscyplinarnej sztuki.

Wyodrębnijmy zatem te najbardziej podstawowe funkcje:

a/ funkcja edukacyjna – w jaki sposób amatorski ruch teatralny przyczynia się do poszerzania wiedzy z zakresu literatury, muzyki, sztuk plastycznych, innych dziedzin?

b/ funkcja estetyczna – w jaki sposób poprzez naszą działalność rozwijamy wrażliwość estetyczną podopiecznych? Na ile się to udaje? Gdzie pojawiają się problemy?

c/ funkcja integracyjna – czy udaje się poprzez zajęcia teatralne integrować lokalną społeczność?

  1. Podsumowanie.

unktem wyjścia jest pytanie: co możemy – tu i teraz, dysponując takimi a nie innymi środkami i możliwościami kadrowymi i technicznymi – zrobić, aby obecny stan amatorskiego ruchu teatralnego w gminie Mykanów poprawić i aby go rozwijać?

Czy jest możliwa integracja samego środowiska artystycznego gminy (połączenie sił teatralnych, plastycznych, muzycznych, tanecznych)?

Czy integracja ta ma mieć charakter nieformalny, czy też może stać się zalążkiem Stowarzyszenia lub innej organizacji pozarządowej? Czy takie działania są w ogóle potrzebne i czy, zdaniem słuchaczy mogą przyczynić się do poprawy kondycji amatorskiego ruchu artystycznego i lepiej realizować zadania, jakie przed tymi środowiskami stoją?

Komentarze są wyłączone.